Zawiązane na krótko przed ostatnimi wyborami samorządowymi Stowarzyszenie Perspektywa istnieje już tylko formalnie.
Działacze otwarcie przyznają, że nie mają w planach żadnych przedsięwzięć lub w ogóle nie chcą rozmawiać o organizacji. Prezes Elżbieta Mazur dodaje, że wkrótce podejmą decyzję, czy ją rozwiązać.
– Rozmawialiśmy o tym, aby spotkać się w celu przedyskutowania przyszłości. Czy to zakończy działalność stowarzyszenia? Okaże się po spotkaniu – mówi Elżbieta Mazur.
Stowarzyszenie powstało wokół działaczy Polski 2050 i Piotra Dasiosa, który startował w wyborach na prezydenta. Mandat w wyborach do Rady Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego zdobył tylko Kamil Stelmasik, który radnym był już w poprzednich kadencjach. Do Rady Powiatu z kolei dostał się Rafał Jabłoński, który także już wcześniej taki mandat sprawował. Krótko po wyborczej porażce działacze zapowiadali, że będą przyglądać się działaniom władzy, wychodzić z inicjatywami dla dobra miasta. Skończyło się na złożeniu petycji do starostwa powiatowego w sprawie utworzenie nocnych dyżurów aptek w Ostrowcu.
– Zabrakło nam motywacji – mówi prezes Elżbieta Mazur. – Motywacja na jakiekolwiek działania spadła do 0. Ludzie nie chcieli być kojarzeni ze stowarzyszeniem, które stało w opozycji do organizacji rządzącej, nie chcieli być narażeni na jakiekolwiek działania przeciwko nim – mówi Elżbieta Mazur. – Od wyborów w 2024 roku nikt nie chce z nami współpracować – dodaje. Przyznaje jednocześnie, że przyczyniła się do tego agresywnie prowadzona kampania wyborcza przez poprzednich liderów stowarzyszenia m.in. kandydata na prezydenta Ostrowca Piotra Dasiosa.
Formalnie Stowarzyszenie Perspektywa zrzesza 25 osób. To w większości przedsiębiorcy. W zarządzie stowarzyszenia, obok prezes Mazur, zasiadają jeszcze Kamil Stelmasik i Tomasz Dublasiewicz.
/mor/














