KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski z kolejnym ligowym zwycięstwem. Podopieczni Artura Renkowskiego w środę, 27 sierpnia wygrali u siebie z Czarnymi Połaniec 2:1.
– Wolelibyśmy bardziej zadowalać swoją grą kibiców, bo tych wrażeń artystycznych dużo dziś nie dostarczyliśmy, ale mówiłem już zawodnikom, że w czerwcu ostatecznie ważne będzie to, ile takich spotkań uda się „przepchnąć”. Pragmatyzm to też umiejętność – mówił Artur Renkowski.
W mecz lepiej weszli gospodarze, którzy kilkukrotnie zagrozili bramce strzeżonej przez Bartosza Klebaniuka. Brakowało im jednak skuteczności. Tą w samej końcówce pierwszej połowy popisał się prawy obrońca KSZO – Daniel Morys.
– Sam początek meczu był w naszym wykonaniu nerwowy, ale na szczęście udało mi się strzelić bramkę w końcówce, która dała nam spokój. Każda bramka buduje, szczególnie, że jest to chyba moja pierwsza bramka w tym sezonie -oceniał Daniel Morys.
Drugą część spotkania lepiej rozpoczęli gospodarze, którym przewagę udało się potwierdzić w 61 minucie. Kolejnego gola w tym sezonie zanotował Yewgieniy Belych.
Gości stać było tego wieczoru tylko na honorowego gola. Pewnym strzałem z rzutu karnego zdobył go Kolumbijczyk Javier Ortiz.
Mimo wpuszczonej bramki, bohaterem spotkania został Bartosz Klebaniuk, który w samej końcówce instynktownie wybronił wymagające uderzenie rywali z dystansu, czym zapewnił KSZO trzy punkty.
– Na pewno takie interwencje wzmacniają mnie i drużynę, zespół wie, że w trudnych chwilach może na mnie liczyć. Mam nadzieję, że w kolejnych spotkaniach będę popisywał się jeszcze lepszymi obronami – mówił Klebaniuk.
KSZO kończył to spotkanie w dziesiątkę. Drugą żółtą kartkę w 88. minucie otrzymał kapitan Paweł Czajkowski. Po końcowym gwizdku doszło do przepychanek, w wyniku których sędzia czerwoną kartką ukarał zawodnika KSZO Bartosza Walencika. Kolejny mecz, pomarańczowo-czarni rozegrają w niedzielę w Świdniku z liderem tabeli – Avią.
/mor/















