Oddział ginekologiczno – położniczy w Ostrowcu zagrożony likwidacją? Rodzi się tutaj za mało dzieci

Fot. Anna Śledzińska

Co stanie się z oddziałem ginekologiczno – położniczym w szpitalu w Ostrowcu Świętokrzyskim w najbliższych latach? To pytanie zadaje sobie jego personel i przede wszystkim pacjentki w związku z zapowiedziami rządu dotyczącymi likwidacji jednostek, w których notuje się najmniejszą liczbę urodzeń.


– Jesteśmy drugim miastem w województwie, a możemy zostać bez porodówki i bez oddziału w ogóle, a pomagamy wielu kobietom, które teraz się niepokoją – opowiadają Radiu Ostrowiec ostrowieckie położne.

W 2023 roku w ostrowieckim szpitalu przyszło na świat 359 dzieci. To stawia oddział w bardzo trudnej sytuacji w kontekście planów nowelizacji ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej, które niedawno trafiły pod konsultacje społeczne.

– Prace, które trwają mają dostosować ofertę szpitali tak, aby spełniała ona potrzeby lokalnych społeczności. Na pewno brane będzie pod uwagę kryterium geograficzne. W dużym skrócie oznacza to, że Narodowy Fundusz Zdrowia będzie podpisywać z tymi oddziałami położniczymi, które zabezpieczają tereny odległe od innych szpitali – mówi Agnieszka Białas – Sitarska, rzeczniczka oddziału NFZ w Kielcach.

Plany mówią o likwidacji tych oddziałów ginekologiczno – położniczych, w których rodzi się mniej niż 400 dzieci, a takim właśnie jest oddział ostrowiecki. Z oficjalnego raportu NFZ wynika, że w 2023 roku więcej maluchów przyszło na świat w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym – 1891, Świętokrzyskim Centrum Matki i Noworodka – 1548, Szpitalu Kieleckim św. Aleksandra – 539, a także w szpitalach w Starachowicach – 509, w Sandomierzu – 463 i Skarżysku Kamiennej – 366.

– Jeśli z planów zakupu świadczeń dla województwa będzie wynikało, że na danym obszarze któreś świadczenia szpitalne będą niewystarczające, wówczas będziemy ogłaszać postępowania uzupełniające o zawarcie umów z NFZ na tak zwanych zasadach ogólnych – mówi Agnieszka Białas – Sitarska.

Cała procedura zmian w systemie finansowania szpitali jest dopiero we wstępnej fazie, a ewentualne likwidacje planowane są dopiero na rok 2027. Nie ma też żadnych konkretów dotyczących pozostałego zakresu działalności takich oddziałów – na przykład usług świadczonych w ostrowieckim szpitalu, gdzie trafiają kobiety ze schorzeniami ginekologicznymi i patologią ciąży.

– U nas bardzo prężnie działa oddział ginekologiczno – położniczy, odbywają się operacje i duża liczba zabiegów ginekologicznych. Niestety oddział może być zamknięty na skutek ogólnopolskiej tendencji i mniejszej liczby urodzeń – podnoszą położne.

/sla/

reklama

Ważne wydarzenia