Za podwyżką wynagrodzenia burmistrza Kunowa zagłosowali radni podczas ostatniej sesji, która odbyła się w czwartek, 26 marca.
Nie wszystkim radnym pomysł podwyżki dla burmistrza się spodobał – 5 osób było przeciwnych.
– W obecnej sytuacji istnieje wiele obszarów wymagających dodatkowych nakładów finansowych takich jak infrastruktura drogowa. Ponadto podwyżka wynagrodzenia powinna być uzależniona od wyraźnych i mierzalnych efektów pracy i widocznej poprawy ekonomicznej gminy – mówiła na sesji radna Donata Zębala. – Wielu mieszkańców zmaga się obecnie z rosnącymi kosztami życia. W tej sytuacji podejmowanie decyzji o podwyższeniu wynagrodzenia dla władz samorządowych może być potraktowane jako brak wrażliwości społecznej – dodawała Donata Zębala.
Burmistrz Łodej odpowiadał, że podwyżka jego wynagrodzenia jest zgodna z obowiązującymi przepisami. Przekonywał, że za jego rządów gmina zmieniła się na lepsze.
– Nikt w Polsce nie zrezygnował z tych ustawowych podwyżek, to ja mam zrezygnować? Przez tę kadencję i poprzednią wykonaliśmy inwestycji dla gminy na 140 milionów.
Opozycyjni radni zarzucili burmistrzowi wysokie zadłużenie gminy. Na koniec 2026 roku ma wynieść 36 milionów złotych. Lech Łodej tłumaczył, że to wynik kredytów zaciąganych na inwestycje.
– Ja mam sumienie czyste. Jestem szczęśliwym człowiekiem po tej dekadzie, że Kunów i gminę odmieniliśmy radykalnie i jeśli ktoś tego nie widzi, to jest mi przykro z tego powodu – dodawał Lech Łodej.
9 radnych podczas sesji zagłosowało za podwyżką pensji.
/mor















