Schronisko w Janiku skontrolowane przez wojewodę i powiatowy inspektorat weterynarii

Fot. Facebook / Schronisko Ostrowiec

W całej Polsce prowadzone są kontrole powiatowych schronisk dla bezpańskich zwierząt. To pokłosie głośnej akcji zapoczątkowanej przez piosenkarkę Dorotę 'Dodę’ Rabczewską i posła Łukasza Litewkę, którzy odwiedzając kilka schronisk ujawnili rażące zaniedbania i fatalne warunki, w jakich żyły czworonogi.

Teraz, na wniosek Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wojewodowie wydają nakazy kontroli schronisk przez powiatowe inspektoraty weterynarii. W ubiegłym tygodniu sprawdzono te działające w Świętokrzyskiem, w tym ostrowiecki kompleks w Janiku. – Kontrola odbyła się 22 stycznia. Nie wykryto u nas żadnych nieprawidłowości. Zostały sprawdzone przede wszystkim budy, czy są ocieplone. U nas wszystkie budy są nowe i z każdej strony ocieplone warstwą styropianu. Te budy są wyłożone miękkimi materiałami izolacyjnymi, na przykład kocami. W ubiegłym roku mieliśmy gruntowny remont schroniska, odnowiliśmy wszystkie boksy a także wzbogaciliśmy je o pełne wyposażenie. Budy stoją na podestach a także na dodatkowych nóżkach – mówi Tomasz Kosiak ze schroniska w Janiku. Inspektorzy weterynarii sprawdzili również, czy zwierzęta mają dostęp do niezamarzniętej wody, karmy oraz do ogrzewanych pomieszczeń, by schronić się w wypadku mrozów. Janik wszystkie te potrzeby spełnia.

Obecnie pod opieką placówki w Janiku jest ponad 80 czworonogów. Zajmują się nimi pracownicy Zakładu Unieszkodliwiania Odpadów, na terenie którego znajduje się schronisko. Spółka nie może korzystać z wolontariatu. – Zakład Unieszkodliwiania Odpadów Janik jest spółką powołaną do generowania zysków. Natomiast, ustawa o organizacjach pożytku publicznego i wolontariacie zakazuje podmiotom prowadzącym działalność gospodarczą dla zysku korzystania z pracy wolontariusze. To jest główny powód, przez który nie może u nas funkcjonować wolontariat – wyjaśnia Tomasz Kosiak, dodając, że obiekt między 7:00 a 17:00 jest otwarty dla wszystkich, którzy chcieliby go obejrzeć lub chcą zaadoptować zwierzaka.
Pupilom z Janika można pomagać jednak na inne sposoby. – Szczególnie proszę o robienie postów adopcyjnych w swoich mediach społecznościowych. Można korzystać z naszej strony internetowej, tam są wszystkie zdjęcia i opisy dostępnych do adopcji pupili. Może ktoś gdzieś w Polsce zobaczy psa, zakocha się w nim i da mu nowy dom – zachęca Tomasz Kosiak. Schronisko na bieżąco przyjmuje takie przedmioty, jak mokre i suche karmy dla psów, najlepiej bezzbożowe a także koce, kołdry, poduszki, ręczniki, smycze, obroże, kagańce oraz szczotki.

Warto dodać, że sprawdzono też pozostałych 7 schronisk działających w województwie – to placówki w Rudniku, Kielcach, Sandomierzu, Strzelcach, Nowinach, Suchedniowie oraz w Rytlowie. W schronisku w Suchedniowie ujawniono nieprawidłowości, które mają być skorygowane. Obowiązkowym kontrolom nie podlegają stowarzyszenia zajmujące się adopcją psów lub ich hodowlą na sprzedaż.

/osa/

reklama

Ważne wydarzenia