Głośny, radosny i bardzo gorący, mimo niesprzyjającej aury, był wczorajszy 34 finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Ostrowcu Świętokrzyskim.
Ponad 230 wolontariuszy od rana kwestowało na ulicach miasta, zbierając pieniądze do kolorowych puszek „Na zdrowe brzuszki dzieci”. Była wśród nich rodzina Artykiewiczów, która co roku od 15 lat, aktywnie włącza się w zbiórkę. Rodzice i dzieci, przebrani w kolorowe stroje nie bali się mrozu i wiatru. – Były ciężkie, jedne z cięższych warunków dotychczas, ale i tak było bardzo przyjemnie. Spotkaliśmy się z różnymi reakcjami, głównie jednak było bardzo fajnie – mówi 15 – letnia Kaja Artykiewicz.
Wolontariusze z puszkami wracali do sztabu, usytuowanego ponownie w sali gimnastycznej Zespołu Szkół numer 1 czyli „Ekonomika”. Tam rozliczali puszki, mogli zjeść i wypić ciepłą herbatę. Niektóry przynosili całkiem sporo.
Ignacy zebrał 2690 złotych i 71. To był jego drugi finał, na który przyjechał specjalnie z Krakowa. Oczywiście nie kwestował sam, tylko z tatą i babcią. Za rok również zamierza przyjechać do Ostrowca.
Po ulicznej kweście wolontariusze i wielu mieszkańców Ostrowca przenieśli się do Ostrowieckiego Browaru Kultury, gdzie w komfortowych warunkach, pod dachem i w cieple odbyła się finałowa impreza. Na scenie wystąpili wokaliści studia Pandora, zagrały lokalne zespoły The Hoods, Ścieki i Plama, a po nich Grzegorz „Ornette” Stępień i Grzegorz Kupczyk. Dzieci mogły wziąć udział w wielu warsztatach przygotowanych przez instytucje kulturalne oraz stowarzyszenia. Były oczywiście licytacje – za 1200 i 1000 złotych zlicytowano orkiestrowe torty, za 1000 złotych poszła piłka z podpisem młodego piłkarza reprezentacji Polski do lat 21 Macieja Kuziemki. Światełko do Nieba było jasne, ale nie głośne, a po nim już tradycyjnie odśpiewano z zespołem Szarotka ostrowiecki hymn WOŚP.
W ciągu dnia w Ostrowcu odbyły się też orkiestrowe morsowanie, bieg „Policz się z cukrzycą”, rowerowe kręcenie serca oraz zbiórka krwi.
/sla/



























