Kilkaset osób przeszło w sobotę, 2 sierpnia ulicami Ostrowca Świętokrzyskiego wykrzykując antyimigranckie i antyrządowe hasła.
Przemarsz zorganizowały ostrowieckie środowiska prawicowe na czele z kibicami Klubu Piłkarskiego KSZO oraz członkami stowarzyszenia 'Ostrowieccy Patrioci” w proteście przeciwko nielegalnej i masowej imigracji. Rozpoczęła go zbiórka na ostrowieckim Rynku, gdzie kilka osób zabrało głos. Najwięcej do powiedzenia miał jeden z liderów środowiska sympatyków KSZO – raper Marcin 'Kuri” Przepiórka.
– Spójrzcie sobie na mapy, jak Hitler podbijał Europę i spójrzcie sobie na mapy, jak Unia Europejska to robi. Niczym się to nie różni. Jeżeli chodzi o lokalnych polityków z powiatu czy urzędu miasta, to pamiętajcie, że jeżeli „klepniecie” jakieś pakiety migracyjne, to przyjdziemy pod urząd, przyjdziemy na sesję i nie damy wam żyć – mówił Marcin Przepiórka.
Słowa rapera odnosiły się do petycji, która w kwietniu tego roku wpłynęła do rady miasta. Środowiska narodowe domagały się w niej oficjalnego sprzeciwu w kwestii tworzenia ośrodków dla nielegalnych imigrantów. Ostrowieccy radni petycji nie uwzględnili. Radni powiatowi z kolei przyjęli uchwałę deklarując, że są przeciwko tworzeniu takich miejsc i nielegalnej imigracji.
Prezydent Ostrowca Artur Łakomiec, którego na marszu nie było, podobnie jak większości miejskich radnych nie odniósł się bezpośrednio do słów rapera, grożącego okupacją urzędu, ale przedstawił Radiu Ostrowiec swoje stanowisko.
– Zapewniam, że wszelkie działania podejmowane przez miasto będą zgodne z interesem lokalnej społeczności, z poczuciem jej bezpieczeństwa. Jako jednostka samorządowa przyjmujemy znaczenie legalnej imigracji. Jako gospodarz miasta nie akceptuję nielegalnej imigracji, nie będzie na nią zezwolenia w Ostrowcu Świętokrzyskim. Nie będzie mojej zgody na lokalizowanie w Ostrowcu Świętokrzyskim na lokalizowanie ośrodków dla cudzoziemców, które mogłyby budzić niepokój mieszkańców – komentuje prezydent Łakomiec.
Oprócz kibiców i 'Ostrowieckich patriotów” w marszu wzięli też udział członkowie Ruchu Obrony Granic na czele z radnym powiatowym z PiS Jarosławem Czarneckim. Wraz z nim szli radni miejscy Prawa i Sprawiedliwości Mateusz Czeremcha i Artur Rutkowski. O obecność na marszu zapytał zapytał mieszkańców Daniel Mordon.
– Obawiamy się, że będzie tak samo jak na zachodzie we Francji i Niemczech. Boję się, że na ulicach zaczną przeważać emigranci, głównie Islamiści. to jest zupełnie inna kultura – mówił Krzysztof Dyk.
Tylko w ciągu ostatnich 14 lat populacja Polski zmniejszyła się o ponad milion osób. W samym Ostrowcu Świętokrzyskim na przestrzeni kilkunastu ostatnich lat ubyło 10 tysięcy mieszkańców. Przemarsz antyimigrancki w Ostrowcu odbył się wzorem innych wydarzeń w kraju organizowanych przez środowiska kibicowskie. Tymczasem o sile wielu polskich piłkarskich klubów stanowią zagraniczni zawodnicy. Na przykład w ostrowieckim KSZO występują dwaj Ukraińcy.
/mor/

















