Tomasz Gorczyk nie jest już dyrektorem akademii piłkarskiej KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski. Jego umowa zakończyła się 30 czerwca, a zarząd klubu na czele z prezesem Piotrem Chorabem nie zdecydował się jej przedłużyć.
– Głównym powodem było to, że Tomek mieszka w Nowym Targu i nie mógł być tak dyspozycyjny, jakbym sobie tego życzył – komentuje Piotr Chorab.
Z zarzutami prezesa nie zgadza się jednak sam zainteresowany.
– Uważam, że byłem dyspozycyjny na tyle, na ile mogłem. Myślę, że spokojnie by to wystarczyło, aby nadal prowadzić akademię. Byłem cały tydzień w Ostrowcu, miałem dwa dni wolnego, z resztą takie były zapisy. Na początku współpracy w czerwcu ubiegłego roku rozmawialiśmy o tym, że mam nienormowany czas pracy, natomiast jeśli przychodziły weekendowe mecze, to na nich byłem – komentuje Tomasz Gorczyk. I dodaje, że przyczyna braku porozumienia była inna…
– Nie doszliśmy do porozumienia ze względu na to, iż nie otrzymałem informacji odnośnie budżetu, nie miałem możliwości decyzyjności, jeżeli chodzi o akademię, stąd też nie było możliwości brać odpowiedzialność za coś, za co się nie ma wpływu – mówi Gorczyk.
W Ostrowcu Świętokrzyskim Tomasz Gorczyk pracował przez rok. Zajmował się szkoleniem grup młodzieżowych piłkarskiego KSZO, zorganizował i prowadził treningi indywidualne. Przed przyjazdem do Ostrowca pracował w Akademii Górnika Zabrze oraz Podhala Nowy Targ.
Po 'rozstaniu’ z KSZO, Gorczyk szybko znalazł nowego pracodawcę. 1 lipca podpisał umowę z Gwarkiem Tarnowskie Góry, gdzie został dyrektorem akademii oraz trenerem pierwszej drużyny, występującej w IV. lidze śląskiej.
/mor/















