Odroczona, na razie bez terminu, została kolejna rozprawa w procesie Piotra M. oskarżonego o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Boksycce w maju 2023 roku. Zginęło wtedy 5 osób, w większości członkowie jednej rodziny.
Pierwotnie we wrześniu sąd miał wydać wyrok po tym, jak 30 sierpnia strony postępowania wygłosiły mowy końcowe. Jednak na posiedzeniu 9 września sędzia zdecydował o wznowieniu postępowania karnego i przesłuchaniu biegłych z Katedry Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego Collegium Medicum w Krakowie w celu ustalenia, jaki wpływ i czy w ogóle miały niezapięte pasy na obrażenia, których doznały ofiary wypadku. Posiedzenie odbyło się wczoraj (środa) za pośrednictwem wideokonferencji, jednak nie udało się przesłuchać wszystkich biegłych.
Tragiczny wypadek wydarzył się w maju ubiegłego roku. Jak ustalili śledczy Piotr M. prowadził swojego mercedesa mając we krwi 1,1 promila alkoholu, kokainę i marihuanę. Ustalono, że przekroczył prędkość o co najmniej 97 kilometrów na godzinę, stracił panowanie nad autem, zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z fiatem punto, w którym jechało sześć osób. W wypadku zginęli mieszkańcy Szewny – 72 – letni kierowca fiata, jego 43 – letni syn i 38 – letnia synowa a także 19 – letni syn pary i towarzysząca mu 18 – latka z powiatu opatowskiego. Drugi, 16 – letni syn przeżył, ale doznał bardzo poważnych obrażeń.
Prokurator żąda dla oskarżonego 14,5 roku pozbawienia wolności, obrona wnosi o uniewinnienie. Podczas wczorajszej rozprawy Piotr M. również łączył się z ostrowieckim sądem zdalnie z aresztu w Krakowie, ale nie zabierał głosu.
Kolejne posiedzenie sądu odbędzie się prawdopodobnie w listopadzie, terminu jeszcze nie podano.
/sla/















