– Skoro miała być obniżka, to dlaczego dostajemy rachunki z MEC wyższe niż do tej pory – pytają mieszkańcy Ostrowca, którzy w ostatnich dniach zgłaszają się do naszej redakcji. Przypominają, że przed wyborami władze spółki i miasta zapowiadały obniżkę kosztów centralnego ogrzewania o ponad 30 procent.
„Czuję się trochę oszukana bo Panowie kandydaci na prezydenta Ostrowca też mówili tylko o obniżce stawek za zużycie a nikt nie wspomniał o stałej opłacie, ze wzrasta prawie o 100 procent” – napisała pani Lidia. – Otrzymałam rachunek za miesiąc kwiecień z MEC, z którego wynika, że stała opłata z kwoty 127,54 wzrosła do kwoty 249,83 od 1 kwietnia”.
Dariusz Wojtas, prezes Miejskiej Energetyki Cieplnej wyjaśnia, że obniżce uległa cena za GJ, która do tej pory wynosiła 144 złote i 52 grosze – bez rządowej dopłaty. Obecnie jest to niecałe 65 złotych. Nie jest to jedyny składnik taryfy.
– Ta cena uwzględnia pięć parametrów, wszystkie poza jednym zostały obniżone. Podwyższona została opłata stała z tytułu mocy zamówionej – mówi Dariusz Wojtas. – Jest ona liczona od wszystkich wartości projektowych, a projekt zakłada temperaturę -20 stopni. Jeżeli ktoś w międzyczasie dokonał termomodernizacji, a więc wymiany okien, docieplenia styropianem czy docieplenia stropów należy to uwzględnić. Jest możliwe obniżenie mocy, jeśli okaże się za wysoka.
Ale, aby ją obniżyć trzeba indywidualnie rozmawiać w MECu o dostosowaniu do faktycznych potrzeb budynku. Zgłaszają się tam przede wszystkim właściciele domów jednorodzinnych, mocno zaskoczeni ostatnimi rachunkami.
– Sprawdzamy każdą osobę indywidualnie i wtedy możemy podjąć decyzję o obniżeniu mocy. Nasi pracownicy rozmawiają także z zarządcami budynków wielolokalowych. Jeżeli są podstawy do tego, żeby zmniejszyć to oczywiście to robimy – mówi Dariusz Wojtas.
Bo, jak zauważa prezes MEC wysokość mocy zamówionej jest przeszacowana także w wielu budynkach wielorodzinnych, zarządzanych przez spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty.
/sla/














