Katastrofa budowlana przy ulicy Słowackiego. Na szczęście nikt nie został ranny

W czwartek, 19 stycznia tuż po 20.00 ostrowieckie służby ratownicze zostały postawione na nogi. Na ulicy Słowackiego doszło do katastrofy budowlanej.

Zawalił się dach i strop dużego budynku. Gruz spadł na chodnik i ulicę. Budynek na szczęście nie był zamieszkiwany, jednak nie było pewności, że w środku nikt wtedy nie przebywał. Sprawdzali to strażacy. – Ponieważ budynek groził zawaleniem, to nie można było wprowadzić do środka ratowników. Przeszukiwaliśmy obiekt przy użyciu drabiny mechanicznej. Strażacy, którzy byli w koszu mieli na wyposażeniu kamerę termowizyjną i w taki sposób prowadziliśmy przeszukania całego budynku, nie tylko gruzowiska, ale wszystkich pomieszczeń. Na szczęście nikogo nie znaleźliśmy – relacjonuje Barbara Majdak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ostrowcu Świętokrzyskim.

O zdarzeniu powiadomiony został prezydent miasta, przybyli pracownicy nadzoru budowlanego, policja, pogotowie, także pogotowie energetyczne, które odcięło do budynku dopływ prądu. Wezwany został także właściciel obiektu. – Gdy zakończyliśmy działania teren nieruchomości przekazaliśmy właścicielowi, który został zobowiązany do zabezpieczenia obiektu przed dostępem osób postronnych oraz do usunięcia pozostałości gruzowiska z chodnika i ulicy – mówi Barbara Majdak.

Akcja strażaków trwała ponad dwie godziny. Dłużej pracował zespół nadzoru budowlanego. Jak mówi nam Stanisław Adamski, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego obiekt został zabezpieczony i nie stanowi teraz zagrożenia dla przechodniów, ale inspektor ma dziś spotkać się z właścicielem budynku, żeby ustalić dalsze ewentualne działania.

/mag/

Ważne wydarzenia