Pracowita Wielkanoc dla ostrowieckich strażaków

Aż 24 razy wyjeżdżała w święta ostrowiecka straż pożarna.

18 razy do pożarów, z czego 11 zgłoszeń dotyczyło wypalania traw – mówi Sebastian Klaus, oficer prasowy ostrowieckiej komendy straży pożarnej – Mieliśmy jedno niebezpieczne zgłoszenie, ponieważ paliło się poszycie lasu w Sudole na powierzchni około 40 arów, gdzie zagrożony był las państwowy.
Ostatni pożar traw miał miejsce wczoraj w Bałtowie. Objął powierzchnię pół hektara. – Takie pożary są bardzo ciężkie do opanowania z racji szybko rozprzestrzeniającego się ognia i utrudnionego dostępu do miejsc, gdzie się pali – dodaje Sebastian Klaus
– W większości przypadków są to długotrwałe akcje, bo mamy trudny dostęp i musimy przebyć duże odległości. Samo gaszenie odbywa się przy pomocy tzw. tłumic. Mimo powtarzających się od lat apeli strażaków procedura wypalania traw wciąż trwa. Najwięcej jest ich w marcu i kwietniu, ale takie zgłoszenia strażacy przyjmują przez cały rok. Za umyślne podpalenie traw grozi kara grzywny do 5 tysięcy złotych, a w przypadku gdy zagrożone zostaje mienie lub życie ludzkie – pozbawienie wolności nawet do 10 lat. Łącznie w tym roku strażacy gasili 172 pożary traw, z czego 60 miało miejsce w samym Ostrowcu. 100% przypadków to były umyślne podpalenia

/pit/

Ważne wydarzenia