Przyjechał własnym samochodem na stację benzynową kompletnie pijany, poprosił o wezwanie taksówki. Na miejsce przyjechali jednak policjanci. To historia, która wydarzyła się w czwartek, 30 września z samego rana na jednej z ostrowieckich stacji paliw.
75-latek pracującą tam kobietę poprosił o wezwanie taksówki, twierdząc, że nie jest w stanie kontynuować jazdy. Wyczuwalna była od niego woń alkoholu. – Kobieta podejrzewając, że kierujący może być nietrzeźwy i w trosce o bezpieczeństwo innych uczestników ruchu drogowego, wezwała stróżów prawa – relacjonuje Ewelina Wrzesień, oficer prasowa Komendy Powiatowej Policji w Ostrowcu. Po dotarciu na miejsce policjanci zatrzymali i przebadali seniora. Okazało się, że w wydychanym powietrzu miał ponad 2 promile alkoholu.
Teraz 75-latkowi grozi kara nawet 3 lat pozbawienia wolności, a także wysoka grzywna, utrata prawa jazdy i samochodu.
/osa/













