Damian Lepiarz, który jeszcze w poprzednim sezonie strzelał bramki dla KSZO 1929 okazał się katem drużyny z Ostrowca Świętokrzyskiego. Po jego golu w ostatniej akcji meczu pomarańczowo-czarni przegrali w niedzielę, 27 września przed własną publicznością 1:2 z Hetmanem Zamość.
Początek meczu nie zwiastował, że Hetman okaże się pierwszym pogromcą podopiecznych Łukasza Tarkowskiego w obecnym sezonie. Pomarańczowo-czarni tworzyli więcej okazji i nie dopuszczali biało-zielono-czerwonych pod swoje pole karne. Niestety, podobnie jak w ostatnim meczu z Chełmianką Chełm, piłkarzom z Ostrowca brakowało skuteczności. W drugiej połowie obraz gry się zmienił. KSZO był częściej przy piłce, ale przyjezdni coraz częściej wyprowadzali groźne kontrataki. W 63. minucie stadion przy Świętokrzyskiej eksplodował – ponad 4 tysiące kibiców skandowało nazwisko Macieja Górskiego, który otworzył wynik meczu. Niestety zaledwie 7 minut później kapitan Hetmana – Dominik Skiba zdobył ładnego gola strzałem głowy. Pomarańczowo-czarni nie odpuszczali, cały czas atakowali, ale bramka rywali była jak zaczarowana. W doliczonym czasie gry w ostatniej akcji meczu piłkę do bramki z bliskiej odległości wpakował Damian Lepiarz – były napastnik KSZO. Jego bramka dała Hetmanowi Zamość niezwykle cenne 3 punkty zdobyte z wiceliderem rozgrywek.
Pomarańczowo-czarni mają 19 punktów – tyle samo, co drużyna Czarnych Połaniec, która będzie ich najbliższym przeciwnikiem. Ten mecz zaplanowano na sobotę, 3 października w Połańcu. Wcześniej, bo już w środę, 30 września KSZO zagra z Klimontowianką Klimontów w Okręgowym Pucharze Polski.
/mor/













