„Batyr leci na kongres CPAC. W języku angielskim nie ma Ć”- wpis o takiej treści, zamieszczony na Facebooku, senator Jarosław Rusiecki, radni Prawa i Sprawiedliwości oraz członkowie Ostrowieckiego Honorowego Komitetu poparcia kandydatury Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich uznali za obrazę prezydenta RP.
– Złożyliśmy zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa polegającego na publicznym pomówieniu i znieważeniu prezydenta RP przez użytkownika Facebooka – poinformował w środę, 9 września senator Jarosław Rusiecki po wyjściu z Prokuratury Rejonowej w Ostrowcu Świętokrzyskim.
„W naszej ocenie wpis został skonstruowany jako sugestia, że słowo „CPAC” należy odczytywać fonetycznie jako ćpać” – wyjaśniają autorzy zawiadomienia.
Autor wpisu to lokalny działacz Koalicji Obywatelskiej. Komentarz pojawił się wiosną tego roku, przed kongresem środowisk konserwatywnych w Stanach Zjednoczonych. – Rozumiemy, że w demokratycznym państwie prawa można wyrażać swoje poglądy i krytykę polityczną wobec poglądów oraz działań polityków. Takim politykiem jest również prezydent, Wszystko to powinno być w ramach kultury politycznej, a nie chamskiego obrażania i odnoszenia się w sposób niegodny wobec głowy państwa. Stąd też to zawiadomienie i stąd nasze „dość” – mówi Jarosław Rusiecki.
Język debaty publicznej, w Polsce dawno już zdominowany został przez agresję i zradykalizował się na skutek polaryzacji sceny politycznej. Brutalność wypowiedzi wprowadzili sami politycy, a z czasem przejęli ją użytkownicy mediów społecznościowych. Co sprawiło, że do działania, działaczy PiS pobudził ten jeden, konkretny wpis? – Myślę, że to skrajny przypadek, który przekracza wszelkie granice, ponieważ ten wpis nie odnosi się do merytorycznej krytyki działalności politycznej pana prezydenta, tylko jest to wpis szkalujący, obrażający go także jako osobę prywatną – tłumaczy radny miejski Krzysztof Ołownia.
– Ci ludzie są już przegrani. Skoro czepiają się takich prostackich chwytów, to znaczy, że nie mają argumentów. Nie chcą z nami dyskutować, czy z prezydentem, czy z ośrodkiem prezydenckim na argumenty, tylko go po prostu wyzywają – mówi Jerzy Nowak, prezes komitetu poparcia kandydatury Karola Nawrockiego.
W swoim zawiadomieniu do prokuratury autorzy powołują się na art. 304 par. 1 kodeksu postępowania karnego, mówiący o tym, że każdy kto wie o popełnieniu przestępstwa ściganego z urzędu ma społeczny obowiązek zawiadomić o tym prokuratora lub policję.
/sla/













