Są nowe zakażenia w DPS na Grabowieckiej. – Sytuacja pod kontrolą – uspokaja dyrektor placówki

Nie w poniedziałek, ale dopiero teraz spłynęły wyniki testów mieszkańców Domu Pomocy Społecznej przy ulicy Grabowieckiej w Ostrowcu oraz pielęgniarek. W przypadku sześciu mieszkańców i jednej pielęgniarki pobrane w ubiegłym tygodniu wymazy dały dodatnie wyniki, czyli potwierdziły zakażenie.
Testy mieszkańcom i pielęgniarkom zostały wykonane po tym, jak rutynowe badanie personelu potwierdziło 4 zakażenia u opiekunów. – Trzech z tych sześciu mieszkańców z wynikiem dodatnim przebywało w izolatkach, dlatego, że wypisani byli ze szpitala z taką adnotacją, że są to pacjenci z kontaktu, więc spodziewaliśmy się takich wyników. Co ważne, jeżeli chodzi o mieszkańców, to wszyscy są bezobjawowi, ich stan jest dobry. Przebywają w izolatorium, czyli w wyodrębnionym budynku z dedykowanym personelem. Personel ten nie ma kontaktu z innymi pracownikami i  mieszkańcami. Cały czas w tych izolatkach pracują lampy biobójcze. Dziś ma trafić do nas wyczekiwana kabina dezynfekcyjna, która będzie dla nas taką porządną śluzą – informuje Karolina Nowak, dyrektor DPSu.
Wynik dodatni na obecność koronawirusa ma też jedna pielęgniarka. Jest już w domowej izolacji.
Łącznie – razem z pierwszą turą badań, którym poddany został personel – przebadanych zostało już 280 osób, czyli wszyscy mieszkańcy – 174 osoby – i wszyscy pracownicy.
Dyrektor Nowak uspokaja. – Sytuacja jest pod kontrolą – mówi i dziękuje opiekunom, bo nikt z nich nie uciekł na zwolnienie ze strachu przed zakażeniem. – Po prostu wiemy, że ten wirus jest na razie będzie. Uczymy się z nim żyć, pracować i jak najlepiej chronić naszych mieszkańców. Nasz dom jest domem dla osób przewlekle, somatycznie chorych, które mają często kilka, a nawet kilkanaście schorzeń sprzężonych. Mamy wielu pacjentów onkologicznych, którzy trafiają do szpitali, do poradni specjalistycznych i tych wizyt nie da się uniknąć. Przygotowujemy się na to, że te zakażenia będą się pojawiały, ale uspokajam, że ta sytuacja na terenie domu jest pod pełną kontrolą – podkreśla dyrektor Nowak.
Dodajmy, że kabina dezynfekcyjna została zakupiona dzięki darowiźnie z Fundacji Agory w kwocie 40 tysięcy złotych. Kosztowała 20 tysięcy.

/mag/

Podziel się

Ważne wydarzenia